Flashmob uwielbieniowy na Rynku

Kategorie: Bez kategorii

Idąc w ślady naszych braci i sióstr z Warszawy, postanowiliśmy podjąć wyzwanie tanecznej ewangelizacji na ulicach Starego Rynku w Krakowie. Wszystko zostało poprzedzone jednodniowymi warsztatami 30. 09 ( prowadzone przez warszawską diakonie taneczną ) w których każdy z uczestników, dzielnie się uczył nowych kroków tanecznych. Nie było to łatwe zadanie, ale z Bożą Pomocą i Bożym Błogosławieństwem jakie otrzymaliśmy od naszego duszpasterza, ruszyliśmy na miasto. Tego dnia- 1.10- pogoda była wyjątkowo piękna, każdy czuł w sercu że ma wielką misję do spełnienia. Ludzi było mnóstwo na placu, więc czego chcieć więcej? W rytm piosenki „ Twoja wolność” odważnie ruszyliśmy w tłum, głosząc tańcem miłość, jaką Bóg ma do każdego z nas. Podczas ewangelizacji było wygłoszone krótkie świadectwo jednego z naszych braci, który opowiadał o tym jak Jezus wkroczył w Jego życie na maksa, zmieniając o 360 stopni. Po zakończonej misji, spotkaliśmy się wspólnie na obiedzie podczas którego mogliśmy wymienić się swoimi refleksjami i przeżyciami.
Mamy głębokie przekonanie, że nie była to pierwsza i ostatnia ewangelizacja taneczna, z pewnością powtórzymy to w najbliższym czasie 🙂
A czym dokładnie jest modlitwa tańcem ?
Modlitwa tańcem była znana przed nastaniem Chrześcijaństwa. Już w opisach Starego Testamentu spotykamy obraz Miriam, która po udanym przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone  z radością pląsa wraz z innymi kobietami . A Dawid, skacząc i tańcząc przed Arką Przymierza, oddawał Bogu cześć.
Dawid, jak i cały dom Izraela tańczyli przed Panem z całej siły przy dźwiękach pieśni i gry na cytrach, harfach, bębnach, grzechotkach i cymbałach (2 Sm 6,5). Pismo mówi, że tańczył on z całym zapałem, ze wszystkich sił! Był to spontaniczny wyraz radości i wdzięczności, które zrodziły się po spotkaniu z Panem.

W Nowym Testamencie miejsce, gdzie mamy do czynienia z tańcem w kontekście religijnym to uzdrowienie chromego: „Nie mam srebra ani złota – powiedział Piotr – ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź! I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach. Zerwał się i stanął na nogach, i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i wielbiąc Boga. A cały lud zobaczył go chodzącego i chwalącego Boga.”

Warto też wspomnieć o Ojcu, który wybiega na spotkanie swojego syna marnotrawnego i urządza ucztę wraz z tańcami. Czytamy: „Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce (choros)” (Łk 15, 25). Taniec był tu znakiem wielkiej radości z odzyskania syna. Bóg może tańczyć. Można powiedzieć, że jest tańczącą Miłością Miłosierną.

W pierwszym liście do Koryntian znajdziemy: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?  Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! ” (1Kor, 6,19-20).

Tym właśnie jest modlitwa tańcem: zaangażowaniem całego siebie, swojego ducha, umysłu i ciała, w oddawanie czci Bogu. Jej jedynym celem jest SPOTKANIE Z CHRYSTUSEM. Ale należy również pamiętać o zwodniczej roli tańca, jak było w przypadku występu córki Herodiady.
Kto może chwalić Pana tańcząc? Na pewno spontaniczne otwarcie siebie w taki sposób na Bożą obecność i łaskę przychodzi łatwiej młodym ludziom, ale nie tylko! Papież Franciszek wskazuje na  Sarę, która „tańczyła w wielkim momencie swojej płodności w wieku dziewięćdziesięciu lat!”. Odpowiadając na pytanie, modlitwa tańcem jest dla każdego i jak mawiał św. Augustyn „człowieku, naucz się tańczyć, bo inaczej aniołowie w niebie nie będą wiedzieli, co z tobą zrobić!
Malwina, Renata
Dodał: Przymierze Miłosierdzia Kraków

Dodaj komentarz